Blog

Home Home

Upadłość dłużnika, a zasady potrącania wierzytelności

19 - 06 - 2026

Praktyka obrotu dostarcza licznych przykładów sytuacji, gdzie oba współpracujące ze sobą podmioty są względem siebie zarówno dłużnikami, jak i wierzycielami. Przykładowo: Pan Kowalski jest zobowiązany do rozliczenia się ze spółką X za wynajem lokalu, spółka X z kolei – do zapłaty wynagrodzenia za zamówione u Kowalskiego produkty. Rozwiązaniem pozwalającym w takiej sytuacji na uniknięcie „dublowania” przelewów i niepotrzebnego komplikowania rozliczeń jest oświadczenie o potrąceniu. Składane kontrahentowi (standardowo – na piśmie), prowadzi do automatycznego potrącenia i umorzenia wzajemnych należności. Rezultat: osoba z większym długiem pozostaje zobowiązana do zapłaty na rzecz drugiej strony tylko nadwyżki ponad potrącone należności (w języku prawnym - wierzytelności), a osoba z długiem mniejszym staje się wskutek potrącenia rozliczona.

Prześledźmy to zagadnienie na bardziej konkretnym przykładzie:

Spółka Feniks-Budowa wykonała na zlecenie spółki Feniks-Inwestycje roboty budowlane przy budowie nowego osiedla mieszkaniowego. Wartość prac wynosiła 4.000.000 zł. Po zakończeniu robót Feniks-Budowa wystawiła fakturę i oczekiwał zapłaty. W międzyczasie okazało się jednak, że część dostarczonych przez Feniks-Budowa materiałów budowlanych – m.in. kostka brukowa i cement – nie spełniała ustalonych przez spółki parametrów jakościowych. Spółka Feniks-Inwestycje musiała wobec tego zamówić część materiałów ponownie, ponosząc dodatkowy koszt w wysokości 800.000 zł.

W efekcie powstała sytuacja, w której:

  • Feniks-Budowa ma należność wobec Feniks-Inwestycje w wysokości 4.000.000 zł za wykonane roboty,
  • Feniks-Inwestycje ma należność wobec Feniks-Budowa w wysokości 800.000 zł, tytułem zwrotu kosztów poniesionych na naprawienie błędów.

W takim przypadku obie spółki mogą rozliczyć się między sobą, potrącając wzajemne należności. Oświadczenie o potrąceniu złożyć może każda z nich (zakładając, że nadszedł już termin płatności obu należności). Po dokonaniu potrącenia Feniks-Inwestycje byłaby zobowiązana do zapłaty na rzecz Feniks-Budowa jedynie różnicy, czyli 3.200.000 zł.

Sytuacja komplikuje się na wypadek ogłoszenia upadłości jednego z kontrahentów. Prawo upadłościowe przewiduje bowiem stosunkowo rygorystyczne regulacje dotyczące możliwości skutecznego potrącenia wzajemnych należności. Zgodnie z art. 93 p.u. (ustawa - Prawo upadłościowe z 28.02.2003 r.) potrącenie wierzytelności upadłego z wierzytelnością wierzyciela jest dopuszczalne, jeżeli obie wierzytelności istniały w dniu ogłoszenia upadłości, chociażby termin płatności jednej z nich jeszcze nie nastąpił. Dodatkowo zastrzeżone jest ograniczenie co do możliwości potrącenia przez wierzyciela odsetek – dla potrzeb oświadczenia o potrąceniu uwzględnić można jedynie odsetki naliczone do dnia ogłoszenia upadłości dłużnika. Nadto art. 95 p.u. przewiduje, że potrącenie nie jest dopuszczalne, jeżeli wierzyciel stał się dłużnikiem upadłego po dniu ogłoszenia upadłości.

Reguła wynikająca ze wspomnianych przepisów sprowadza się do uniemożliwienia wierzycielowi potrącenia wierzytelności sprzed dnia ogłoszenia upadłości z wierzytelnością upadłego, która powstała dopiero po tym dniu.

Dlaczego? Otóż wynika to z założenia, że potrącenie jest odpowiednikiem spłaty obu długów, a w postępowaniu upadłościowym funkcjonuje szczególny reżim regulowania długów upadłego pochodzących sprzed dnia ogłoszenia upadłości. Reżim ten rzadko kiedy gwarantuje wierzycielom upadłego całkowitą, stuprocentową spłatę należności (tak jakby to de facto nastąpiło w przypadku potrącenia). Jednocześnie - zaciągając dług u upadłego po dniu ogłoszenia jego upadłości – wierzyciel musi mieć pełną świadomość sytuacji finansowej upadłego, a syndyk upadłego – gwarancje, że otrzyma faktyczną zapłatę i będzie go stać na opłacanie kosztów postępowania upadłościowego. Zauważmy, że inaczej - np. w sytuacji, w której działalność zakładu upadłego jest kontynuowana po ogłoszeniu upadłości - wierzyciele mogliby nabywać od syndyka upadłego towary i, zamiast zapłacić, składaliby oświadczenie o potrąceniu, powodując dalsze pogłębianie się kryzysu finansowego upadłego  oraz stawiając się w pozycji lepszej (wskutek potrącenia i uniknięcia obowiązku zapłaty za towary otrzymywaliby zaspokojenie na poziomie 100% należności) niż pozostali wierzyciele (którzy najczęściej liczyć mogą na około 10-procentowe zaspokojenie z masy upadłości, jeśli nie posiadają zabezpieczeń - jak hipoteka, zastaw itp.).

Wracając do wątku głównego, stwierdzić możemy, że wszelkie inne konfiguracje potrącania wierzytelności (odnoszące się do daty ich powstania) są po stronie wierzyciela dopuszczalne, co obrazują poniższe grafiki:

Obraz zawierający tekst, zrzut ekranu, Czcionka, design

Zawartość wygenerowana przez AI może być niepoprawna.

Jeśli więc w przytoczonym wyżej przykładzie dwóch spółek Feniks, do upadłości jednej z nich dojdzie dopiero następczo względem powstania obu zobowiązań, druga będzie uprawniona do złożenia oświadczenia o potrąceniu. Po ogłoszeniu upadłości właściwym adresatem oświadczenia jest już przy tym nie sam dłużnik, ale działający na jego rzecz syndyk masy upadłości.

Przy składaniu syndykowi oświadczenia o potrąceniu warto jednak uważać i w razie wątpliwości zasięgnąć porady prawnej. Wynika to z faktu, że w upadłości zasady jego składania różnią się od standardowych. Przede wszystkim z uwagi na okoliczność, że zgodnie z art. 96 p.u., wierzyciel, który chce skorzystać z prawa potrącenia swojej wierzytelności z należnością upadłego, składa oświadczenie o potrąceniu nie później niż przy zgłoszeniu wierzytelności. Oświadczenie złożone z uchybieniem tego terminu uznawane jest za bezskuteczne.

Masz pytania?
Skontaktuj się z nami!