Blog

Home Home

Doradca rady nadzorczej – wsparcie decyzyjne na wypadek problemów płynnościowych w spółce

20 - 07 - 2026

Trudne do przezwyciężenia zaległości w spłacie bieżących zobowiązań przez spółkę stanowić powinny wyraźny sygnał dla członków zarządu, że spółka może zbliżać się, bądź nawet już znajdować się w stanie, który prawo definiuje jako „niewypłacalność”. O tym, czym niewypłacalność jest w świetle prawa i jak reagować w przypadku zagrożenia jej wystąpieniem pisaliśmy już odpowiednio TUTAJ i TUTAJ. Przypomnijmy jedynie w tym miejscu, że z wystąpieniem stanu niewypłacalności w spółce ściśle powiązany jest ciążący na jej kadrze menedżerskiej obowiązek złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości. Z kolei w sytuacji zagrożenia niewypłacalnością, spółkę można próbować uratować wdrażając jeden z czterech dostępnych obecnie dla przedsiębiorców rodzajów postępowań restrukturyzacyjnych. Ta ostatnia opcja jest też dostępna dla spółek niewypłacalnych, ale decydując się na nią należy pamiętać, że sama próba zainicjowania restrukturyzacji nie zwalnia z obowiązku złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości.

Na pytanie, dlaczego zaznajomienie się z definicją niewypłacalności powinno być dla zasiadającego w zarządzie spółki nieodzowne, odpowiedzieliśmy w artykule Co czeka przedsiębiorcę, który nie złoży wniosku o ogłoszenie upadłości w terminie? W tym miejscu chcemy natomiast zaznaczyć, że w spółce, która posiada radę nadzorczą, zatory płatnicze powinny być na bieżąco monitorowane także przez ten organ. Choć formalnie jego członkowie za spóźnienie w złożeniu wniosku o ogłoszenie upadłości nie odpowiadają względem wierzycieli spółki, to wciąż efekty nadzoru nad finansami spółki nie mogą abstrahować od ciążących na niej obowiązków ustawowych. Wniosek o konieczności rozważenia restrukturyzacji, czy w skrajnym wypadku – zawnioskowania o upadłość spółki, może pochodzić od odpowiednio zorientowanej rady nadzorczej. Nie będzie to jedynie kwestia ostrzeżenia członków zarządu przed ryzykiem odpowiedzialności karnej i majątkowej, ale przede wszystkim dbałość o interes spółki. Zwłaszcza takiej spółki, której to losy z powodzeniem można jeszcze odwrócić za pomocą odpowiednio szybko wdrożonej restrukturyzacji.

Otóż, w praktyce kwestia niewypłacalności, a co za tym idzie – istnienia obowiązku złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości, rozstrzyga się w oparciu o kluczowe ustawowe domniemania (ponownie odesłać możemy TUTAJ). Stąd organom kontrolnym i menedżerskim spółki przydatna praktycznie będzie zwłaszcza wiedza, jak domniemania wykorzystać mogą wierzyciele. Także oni mogą bowiem w pewnym momencie zawnioskować o ogłoszenie upadłości spółki, a dalszy bieg takiej sprawy – w tym postanowienie sądu o zabezpieczeniu majątku – będzie już podlegał obwieszczeniu w portalu Krajowego Rejestru Zadłużonych. Naturalnie może to negatywnie rzutować na opinię spółki, która ma odpowiedni cash flow, by najdalej wymagalne zobowiązania uregulować, a jedynie nie była dostatecznie zorientowana co do konsekwencji, do jakich nadmierne opóźnienia w spłacie mogą doprowadzić.

Odpowiednie przeszkolenie merytoryczne członków organów spółki nabiera tym większego znaczenia w strukturach „naczyń powiązanych”, w ramach których upadłość jednej ze spółek (czy nawet samo tylko złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości przez wierzyciela) może powodować daleko idące konsekwencje dla pozostałych. Mowa tu w szczególności o grupach spółek, gdzie jedna jest pożyczkodawcą, emitentem obligacji korporacyjnych, wykonawcą projektu itp., a zawarte przez nią umowy/warunki emisji obligacji zawierają postanowienia stricte powiązane z sytuacją finansowo-prawną pozostałych (np. postanowienie umożliwiające natychmiastowe wypowiedzenie umowy pożyczki na wypadek ogłoszenia upadłości innej spółki z grupy). Holistyczne podejście do kwestii restrukturyzacji i upadłości wymaga w tego typu strukturach nieco dalej posuniętej ostrożności i biegłości.

W rzetelnej ocenie i zaadresowaniu ryzyk związanych z aktualnymi bądź spodziewanymi problemami płatniczymi może radę nadzorczą (a w konsekwencji pośrednio także zarząd) z powodzeniem wspomóc tzw. doradca rady nadzorczej. Rozwiązanie to przewidziano w kodeksie spółek handlowych w odniesieniu do spółki z ograniczoną odpowiedzialnością (art. 2192 k.s.h.), prostej spółki akcyjnej (art. 30071a k.s.h.) oraz spółki akcyjnej (art. 3821 k.s.h.),przy czym w spółce z o.o. skorzystanie z tego rozwiązania wymaga jednak odpowiedniego umocowania w umowie spółki (warto zatem zadbać o taki zapis już na etapie jej zakładania, bądź przy najbliższej okazji zmiany jej treści). W firmie prowadzonej jako jedna z wymienionych spółek rada nadzorcza uprawniona jest do powołania doradcy, aby ten na koszt spółki podjął się zbadania konkretnej sprawy dotyczącej działalności firmy lub jej majątku, sporządził określoną przez radę opinię czy analizę. Zakres zadań, które mogą być doradcy powierzone został więc oznaczony stosunkowo szeroko, umożliwiając pozyskiwanie przez radę specjalistycznych opinii ze zróżnicowanych dziedzin, o ile tylko pozostają one w związku z aktualnym lub planowanym profilem działalności spółki. Także co do osoby doradcy ustawa nie wprowadza ograniczeń. Przyjmuje się jedynie, że powinna to być osoba lub podmiot wyspecjalizowane w problematyce obejmowanej zlecanym zadaniem.

Umocowanemu przez radę doradcy przysługują także pewne uprawnienia ustawowe w stosunkach z zarządem spółki. Ma on mianowicie możliwość zwrócenia się do zarządu z prośbą o dostęp do określonej dokumentacji spółki. Wreszcie zażądać może również przekazania mu niezbędnych do realizacji zlecenia informacji dotyczących działalności spółki. Z drugiej zaś strony doradca pozostaje bezterminowo zobowiązany do zachowania w tajemnicy wszelkich niepublicznych informacji, do których uzyskał dostęp.

W telegraficznym skrócie doradca rady nadzorczej ma być profesjonalistą; ekspertem w dziedzinie, z którą na co dzień członkowie organów spółki nie mają styczności lub w której nie są dostatecznie biegli. Powoływany do doraźnego doradztwa, wspomóc ma spółkę w ocenie planowanych przedsięwzięć, analizie bieżących ryzyk czy przeglądzie dostępnych opcji rozwiązania konkretnego problemu. Ta charakterystyka czyni go szczególnie przydatnym w spółce, która doświadcza przejściowych bądź trwałych problemów z regulowaniem wymagalnych (a więc takich, których termin płatności już upłynął) zobowiązań finansowych lub w takiej, która podobnych problemów spodziewa się w nieodległej przyszłości.

Doradcą w opisanym wyżej scenariuszu może być zarówno prawnik wyspecjalizowany w dziedzinie prawa upadłościowego i restrukturyzacyjnego, jak i doradca restrukturyzacyjny. Zaznaczmy też przy okazji, że nic nie stoi na przeszkodzie, by z zewnętrznego wsparcia eksperckiego w podobnym zakresie skorzystał również zarząd, a to w oparciu o swoje ogólne kompetencje do prowadzenia spraw spółki, a nie w trybie omówionych wyżej przepisów zastrzeżonych dla rady nadzorczej.. Ekspercka opinia może się okazać przydatna, gdy wobec problemów płynnościowych konieczne stanie się podjęcie strategicznych decyzji co do przyszłości spółki. W zależności od potrzeb doradca rady/spółki powinien być w stanie:

  • przedstawić spółce konkretne możliwości w zakresie dostępnego katalogu postępowań restrukturyzacyjnych;
  • nakreślić ryzyka i korzyści związane z planowanym przez zarząd wszczęciem któregoś z nich;
  • zarysować spółce przebieg scenariuszy postępowania restrukturyzacyjnego i upadłościowego oraz sformułować na tej podstawie konkretne rekomendacje;
  • czy wreszcie – zweryfikować czy nie zachodzi w spółce stan niewypłacalności uzasadniający konieczność zawnioskowania o ogłoszenie upadłości spółki lub doradzić (na podstawie analizy wiekowania zobowiązań i stosunków faktycznych z wierzycielami) jak realizacji takiego stanu można zapobiec.

W przypadku rozważania powołania doradcy rady nadzorczej w celu oceny ryzyk płynnościowych, zapraszamy do kontaktu z naszym zespołem, który jest gotów udzielić organom spółki merytorycznego wsparcia w tym procesie

 

Masz pytania?
Skontaktuj się z nami!